Niniejsza strona internetowa może używać technologii cookie głównie w celach zapewnienia prawidłowego działania, ale także m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Akceptacja przyjmowania plików cookie może zostać odwołana za pomocą ustawień przeglądarki. Możliwe jest również sprawdzenie obecności i przeglądanie zawartości plików cookie.
HISTORIA SZKOŁY

    Najwcześniejsze wzmianki na temat szkolnictwa w Jasienicy zdają się sugerować, że jego początki sięgają czasów reformacji. Istnieje przypuszczenie, iż prawdopodobnie pierwsza szkoła w tej miejscowości została zlikwidowana 16 kwietnia 1654 roku, kiedy to Komisja Religijna działająca na polecenie Habsburgów zamknęła ją razem z kościołem i przekazała ją katolikom. Przypuszczenie to nie ma jednak dokumentacji źródłowej, także do wiadomości tej należy podchodzić bardzo ostrożnie tym bardziej, że do tego momentu Jasienica była od czasów późnego średniowiecza samodzielną parafią i skądinąd wiemy, że na tym terenie kościół parafialny był opiekunem szkoły przyparafialnej. Można na tej podstawie wnosić, że początki szkolnictwa parafialnego Jasienicy są o wiele starsze, aniżeli czasy reformacji i sięgają być może nawet przełomu XV i XVI wieku. Sądzimy tak na podstawie również i tego rodzaju przesłanek, że kiedy odbudowywano parafię jasienicką wówczas zabudowania parafialne wraz z świątynią wróciły do kościoła katolickiego w tych rozmiarach, w jakich wcześniej katolicy w okresie reformacji je utracili. Skoro więc nie ma żadnych wzmianek na ten temat, iż w sposób specjalny przejmowano szkołę z tego mogę wnosić tak jak i kościół jasienicki, tak i szkoła sięgała czasów reformacyjnych. Inaczej mówiąc decyzja Komisji Religijnej z 16 kwietnia 1654 roku nie stanowiła przerwania działalności dotychczasowej szkoły ewangelickiej lecz jej przekazanie w ręce katolików. Podobne zdania miały miejsce w pobliskim Bielsku, Starym Bielsku, gdzie również i tutaj w okresie reformacyjnym były szkoły. Natomiast nie jesteśmy pewni, czy w tym czasie działały odrębne szkoły w Kamienicy, Jaworzu, Międzyrzeczu. Jeżeli chodzi o Rudzicę sytuacja była podobna jak w Jasienicy również i tutaj znajduje się kościół parafialny, który w okresie reformacji został odebrany katolikom. Kościół ten w okresie kontrreformacji wraz z jego przynależnościami, w tym także i szkołą został z powrotem katolikom przywrócony. I tutaj daje się więc podstawę do przypuszczeń, że szkoła mogła sięgać czasów reformacyjnych. Wszystko jednak wskazuje na to, że szkoła rudzicka była nieco młodsza od szkoły jasienickiej.
    Doszło wówczas do pewnego dualizmu szkolnego, który wynikał z dualizmu religijnego, otóż kontrreformacja sprawiła, iż tak jak do niedawna katolicy musieli działać w podziemiu, tak obecnie los ten dotknął protestantów. W przeciwieństwie do katolików protestanci mieli poparcie w szlachcie, która w większości w okresie reformacji uległa nowemu prądowi religijnemu, a to ze względu na fakt, że protestantyzm dawał szlachcie prawo do przejęcia ziemi kościelnej należącej dotąd do proboszczów, która w przypadku Księstwa Cieszyńskiego nie stanowiła znaczącego areału. Szkoła z 1786 roku Wówczas to zwolennicy luteranizmu brali udział w nabożeństwach w sposób potajemny spotykając się w domach prywatnych, niekiedy w lasach, a czasami również i w dworkach szlacheckich; czytano tam Biblię, śpiewano pieśni, i tym samym przy okazji wprowadzano czasami nauczanie sztuki czytania i pisania. Nabożeństwa te poza terenem zamieszkania wiernych były obsługiwane przez tzw. predykantów (kaznodziei wędrownych), którzy wygłaszali kazania, odprawiali posługi kościelne, a więc chrzty, śluby i przynosili literaturę religijną. Przyjmuje się w literaturze przedmiotu, że budynki szkolne, które objęli nowi nauczyciele katoliccy stały raczej pustką. Powiada się też, w oparciu o sprawozdanie wizytacyjne z lat 1609 - 1688, że pracowano w bardzo trudnych warunkach. Tak jest w istocie, ale trzeba powiedzieć iż trudne warunki były między innymi konsekwencją strat jakie poniosło Księstwo Cieszyńskie w okresie wojny trzydziestoletniej, kiedy to w sumie zginęło około 4O% tutejszych mieszkańców na skutek głodu, epidemii, sytuacji wojennej. Natomiast trzeba powiedzieć i to, że nie jestprawdą jakoby w Jasienicy odprawiano nabożeństwo tylko raz w miesiącu, a także iż nikt nie uczęszczał do tutejszej szkoły. Natomiast prawdą jest, że działalność szkolnictwa na Śląsku Cieszyńskim ulega wydatnemu osłabieniu w wieku XVIII. Wynikało to jednak nie ze stosunków wyznaniowych jak utrzymuje się w literaturze przedmiotu lecz było konsekwencją w daleko idącej ingerencji gospodarczej Komory Cieszyńskiej, a następnie konfliktów jakie miały miejsce na Śląsku związane z walką o Śląsk pomiędzy Prusami, a Austrią w połowie wieku XVIII. Natomiast to iż nauka tutaj była pobierana za tym chyba w Księstwie Cieszyńskim świadczy fakt, że do jezuickiego gimnazjum cieszyńskiego uczęszczała znaczna liczba uczniów ze wsi, którzy byli uczeni od razu na poziomie klasy pierwszej gimnazjalnej. Było to gimnazjum połączone z dwoma klasami wstępnej teologii, do którego uczęszczała młodzież z całego ówczesnego Śląska, Galicji, Królestwa Polskiego i pozostałych krajów Cesarstwa Austriackiego. Znacznie większą frekwencję miało gimnazjum ewangelickie, do którego uczęszczało aż 42 uczniów z terenów naszej obecnej gminy,14 w tym z: Jasienicy 8 osób, Bielowicka 1 osoba, Grodźca 11 osób, Rudzicy 6 osób, Wieszcząt 1 osoba, Międzyrzecza 5 osób, Landeku 1 osoba, Roztropic 5 osób, Świętoszówki 2 osoby, Łaz 2 osoby. Kolejna zmiana sytuacji nastąpiła w roku 1781, kiedy to cesarz Józef II wydał Patent Tolerancyjny, na mocy którego można było budować nowe domy modlitwy i nowe szkoły. Koszty budowy i utrzymania kościołów i szkół ponosił dany zbór. W konsekwencji doszło do tego, że oprócz szkół katolickich pojawiły się szkoły ewangelickie. Na terenie gminy Jasienica pierwszą szkołą była szkoła na "Czyrnej", koło dzisiejszego gospodarza pana Stacha. Był to budynek mieszkalny, jednoizbowy, drewniany, kryty słomą w którym uczono czytać i pisać tylko w okresie zimy. Nauka była całkowicie dobrowolna i mogły ją pobierać te dzieci, które były zaopatrzone w obuwie. Była to więc sytuacja identyczna, jaka miała miejsce w szkole katolickiej, w której również generalnie nauka odbywała się w okresie zimowym i wczesno wiosennym. W okresie letnim i jesiennym dzieci pomagały bowiem w pracach polowych i były przydatne w domu. Jeżeli chodzi o szkołę ewangelicką mamy nazwisko Pawła Janiczka z Jasienicy (1768-1788), natomiast jeżeli chodzi o uczniów tej szkoły należy wymienić Józefa Bożka, który był rodem z Bier, słynny konstruktor zegara astronomicznego, a także maszyny parowej do łodzi pływającej po Wełtawie w Pradze.
Szkoła z 1845 roku     W roku 1786 wybudowano szkołę jednoklasową Do dnia dzisiejszego budynek ten jest nazywany organistówką, bowiem prawie przez dwa wieki (do roku 1969) mieszkał w nim organista kościoła katolickiego. Pierwszy mieszkaniec tego domu był nie tylko organistą, lecz także nauczycielem. Sam miał sporą gromadkę dzieci (10), które uczył czytać i pisać. Z tej nauki zaczęły korzystać też inne dzieci i w ten sposób powstała jednoklasowa szkoła, która pracowała przez cały rok. W 1809 roku została przeprowadzona wizytacja szkoły. Oto jej dokładny zapis: "Jasienica: istniejący tu drewniany budynek szkolny z podmurowanym pokojem szkolnym posiada dostateczną ilość światła i wystarcza dla małej liczby dzieci, wymaga jednak corocznych reperatur, bo go nauczyciel zniszczył. Raz urządzenie pokoju szkolnego jest niewystarczające, to znowu dach domaga się reperatury, powała, podłoga i kilka ram okiennych jest zbutwiałych, które to reperatury reprezentant dominium sam zbadał i spisał. Budynek jest tak zniszczony i niechlujnie utrzymany, wstąpienie do niego wywołuje obrzydzenie. W Jasienicy było w roku 1809, w dzień wizytacji szkolnej tylko 6 dzieci, a których dozorca szkolny nie zdołał skontrolować czy w ogóle pobierały naukę". Nauka odbywała się latem i zimą, regularnie, na dwie zmiany - 3 godziny przed południem i 2 godziny popołudniu, jedynie latem pasterze obojga płci przychodzili tylko w porze południowej. Rozkład zajęć przedstawiał się następująco:

  • w oddziale pierwszym trwającym dwa lata uczono poznawania liter, sylabizowania, następnie przechodzono do początków czytania, przy czym zaczynano od pisania sylab, a następnie prostych wyrazów, równocześnie uczono liczenia pamięciowego oraz początków działań numeracyjnych
  • klasa druga trwała trzy lata, uczono w niej: czytania i pisania polskiego, niemieckiego i czeskiego, kaligrafii (pisma kancelaryjnego zwanego current w języku łacińskim i faktury), dyktanda z zaznajomieniem zasad ortografii. Uczono też języka niemieckiego a także liczenia cyfrowego oraz rozwiązywania zasad praktycznych. Ponadto obowiązywała historia biblijna.

Uczono więc trzech języków, z czego język ojczysty, polski był językiem podstawowym w obu oddziałach. Język czeski był wprowadzony ze względu na podręczniki, które były w powszechnym użyciu. Podręczniki te zastąpiły dopiero pod ręczniki polskie w połowie XIX wieku. W użyciu był chwilowo katechizm brzeski i "Nauka ewangelii Chrystusowej" od 1818 roku. Innych przedmiotów uczono metodą pamięciową, a podstawowym językiem był język polski, mocno przetykany gwarą, gdyż nauczyciele z reguły pochodzili z lokalnego środowiska wiejskiego. Znamy pensję roczną nauczyciela jasienickiego Brzezina, który pracował w Jasienicy (1819-1824). Zarabiał rocznie 111 fl, zaś nauczyciel z Wapienicy Lennert oraz nauczyciel z Międzyrzecza Janny zarabiali po 120 fl. Szkoła była wówczas wizytowana przez księży, którzy byli nie tylko nadzorcami szkolnymi, ale w dalszym ciągu byli zobowiązani do wspierania i utrzymywania szkoły.
    W 1824 roku odbyła się przypadkowo wizytacja szkolna inspektora ks. Organiego z Drogomyśla. Dowiadujemy się z niej bliższych szczegółów o organizacji pracy w jasienickiej szkole. Nauka odbywała się jak dotąd 5 godzin dziennie z godzinną przerwą obiadową. Szkoła z 1908 roku Do klasy II przechodził ten, kto płynnie czytał, pisał łacińskimi i gotyckimi znakami, znał działania na liczbach całych w zakresie 100 i umiał pisać na papierze. Trzy razy w tygodniu odbywało się czytanie pisma i druku w języku polskim i czeskim. Pisaniu poświęcana była codziennie pierwsza lekcja popołudniowa, tak że raz pisano pismem gotyckim, drugi raz kursywą łacińską pismem kancelaryjnym i ozdobnym pismem kaligraficznym. Ortografii poświęcano 2 godziny tygodniowo. Szkoła z 1900 roku Wynik w pisaniu był taki, że niektórzy uczniowie potrafili pisać bezbłędnie w swym języku ojczystym, czyli polskim. W roku 1845 z inicjatywy mieszkańców Jasienicy wyznania ewangelickiego powstał duży, parterowy budynek przeznaczony na szkołę wyznaniową. W późniejszym okresie dobudowano piętro przeznaczone na mieszkania dla nauczycieli. W szkole tej pobierano naukę, aż do roku 1909. W szkole ewangelickiej uczono w języku polskim, czego dowodem jest świadectwo "Uświadomienie szkolne" z 1903 roku.
    W 1900 roku wybudowana została dwuklasowa szkoła katolicka. Koszty jej budowy wyniosły 10000 koron. Sam biskup wrocławski dał na budowę 8000 koron. Kierownikiem szkoły był Karol Prauss, 31 założyciel Muzeum Beskidzkiego. Zbiory tego muzeum były eksponowane jeszcze w roku 1911 w budynku nr 250. Następnie w 1913 roku przekazane zostały do starego zamku w Skoczowie i wraz z tą budowlą większość eksponatów została zniszczona. Ocalone rzeczy przejął syn Karola Praussa, również Karol. Obecnie nieliczne z tych eksponatów znajdują się w Muzeum im. G. Morcinka w Skoczowie.
    Budynki obu szkół z biegiem czasu okazały się za ciasne. Gmina postanowiła zbudować nową szkołę, ale już międzywyznaniową, przeznaczoną dla dzieci całej wsi. Budowę rozpoczęto w roku 1908, a ukończono i oddano do użytku w roku następnym. Była to początkowo szkoła sześcioklasowa, wybudowana w 60 rocznicę wstąpienia na tron cesarza Franciszka Józefa I Habsburga. Koszt budowy wyniósł 100000 koron, z czego 10% pokryła miejscowa ludność. Gmina zaciągnęła na budowę szkoły potyczkę w jednym z banków wiedeńskich. Spłacano ją jeszcze w latach dwudziestych. W tym okresie w szkole uczono w języku niemieckim, czego dowodem są protokoły z konferencji nauczycieli oraz katalogi klasowe przechowywane w archiwum szkoły. Nauczyciele posiadali wykształcenie zdobyte w niemieckim seminarium w Cieszynie lub Bielsku. W czasie I wojny światowej szkoła została zamieniona na szpital wojskowy, a nauka w tym czasie odbywała się w sąsiednim budynku pana Lorka.
    Jasienica była więc jedną z niewielu wiosek, które w Księstwie Cieszyńskim na przełomie XIX i XX stulecia posiadały dwie szkoły wyznaniowe, w których uczono nie tylko w języku niemieckim, ale również w języku polskim. Były to przez pewien czas szkoły utrakwistyczne, a więc dwujęzykowe. Z taką sytuacją szkolną Jasienica weszła w I wojnę światową. Nauka w szkole wówczas niemalże zamarła, co wynikało z kilku powodów: po pierwsze, władze habsburskie bardziej zainteresowane były działalnością militarną na froncie, niż utrzymaniem szkolnictwa; po drugie, Jasienica była wioską, w której uczono przede wszystkim w języku polskim, nie było więc powodów dla wspierania szkolnictwa polskiego w trudnej dla Habsburgów sytuacji; wreszcie po trzecie, na skutek działań wojennych w monarchii habsburskiej zaczął powoli doskwierać głód, zaczęły pojawiać się trudności zaopatrzeniowe, tak iż nie było sprzyjających warunków dla rozwoju szkoły. Tym niemniej w okrojonym zakresie i z dużymi trudnościami obie szkoły działały, aż do roku 1918 to znaczy, aż do odbudowy państwa polskiego i powrotu Księstwa Cieszyńskiego do Polski.
    W roku 1918 zaistniała w dziejach Śląska Cieszyńskiego zupełnie nowa sytuacja. Wiązała się z faktem, iż w tym czasie doszło dzięki sprzyjającym okolicznościom międzynarodowym do odbudowy państwa polskiego, w czym swój znaczący wyraz zaznaczyło społeczeństwo Ziemi Cieszyńskiej. To właśnie tutaj uformował się jeden z pierwszych ośrodków państwowo - twórczych, który postawił sobie za cel odbudowę państwa polskiego. W ramach odbudowy państwa przewidywano również polonizację szkoły. Taka decyzja została podjęta w końcu 1918 roku przez Polską Radę Narodową Księstwa Cieszyńskiego. Do tego czasu dokumentacja szkół fragmentami prowadzona była w języku niemieckim, decyzją Rady miała być prowadzona w języku polskim. Stało się tak w istocie dopiero od roku szkolnego 1919 - 1920, chociaż już w wielu szkołach na terenie księstwa nauczano w języku polskim.
    Jeśli chodzi o Jasienicę stało się to w 1919 roku, dlatego iż dopiero wówczas można było obsadzić większość przedmiotów nauczycielami mówiącymi po polsku i myślącymi po polsku. Został wybrany nowy kierownik szkoły, którym do 1924 roku był Hieronim Grześ, a jego zastępcą został Paul Tolasek. W 1924 roku dotychczasową sześcioklasową szkołę powszechną przekształcono na siedmioklasową< Zarazem siedmioklasowa szkoła w Jasienicy jeśli chodzi o klasę ostatnią siódmą - obsługiwała dzieci nie tylko z tej wsi, ale i z Rudzicy, Świętoszówki, Grodźca, Łazów oraz Bierów. Przeprowadzeniem tych zmian zajął się nowy kierownik szkoły - Józef Binek, który jednak ze względów zdrowotnych funkcję tą pełnił przez jeden rok (1924-1925).
    Przełomowym momentem w dziejach szkoły był rok 1925. Wtedy to jej kierownikiem został Franciszek Barteczek, pierwszy polski kierownik z ducha i wykształcenia. Ukończył on w Cieszynie polskie paralelki (gimnazjum polskie). Franciszek Barteczek nie tylko kierował działalnością dydaktyczną i wychowawczą szkoły, ale także przystąpił do jej rozbudowy. Z jego inicjatywy w latach 1927-28 dobudowano od strony północnej kuchnię na parterze i jedną salę lekcyjną na piętrze. Zarazem nawiązał on współpracę ze szkołami Górnego Śląska i odtąd w szkole tej organizowane były kolonie dla dzieci. W tym właśnie celu została wybudowana kuchnia. Trzeba jednak podkreślić, że zamysł kierownika Barteczka był da1ej idący otóż chciał on, aby z kuchni tej korzystały dziewczynki na lekcjach "kobiecych robót ręcznych". Tego rodzaju lekcje miały umożliwić dziewczynkom nabycie umiejętności niezbędnych do wykonywania różnego rodzaju prac w gospodarstwie i prowadzenia domu. Dzięki temu kierownik Barteczek zyskał wielki szacunek wśród mieszkańców Jasienicy, a także wśród nauczycieli i uczniów. Przejawiło się to w bardzo uroczystych obchodach 25-1ecia pracy pedagogiczoej.
Szkoła obecna     Innym aspektem działania Franciszka Barteczki jako kierownika szkoły było zorganizowanie tutaj prężnego ruchu młodzieżowego o bardzo patriotycznym nastawieniu. W szkole działało wiele organizacji młodzieżowych i kół zainteresowań. On sam uczył uczniów robót ręcznych i czasowo historii, przy tym warto podkreślić, że sam pięknie rzeźbił w drewnie lipowym. Te umiejętności przekazywał również swoim podopiecznym. Kolejnym przedsięwzięciem, które w sposób znaczący podniosło walory wychowawcze szkoły w Jasienicy było założenie 10 maja 1931 roku z inicjatywy Mieczysława Grohmana Drużyny Harcerskiej im. ks. Józefa Londzina. Drużyna początkowo liczyła zaledwie 8 osób, jednakże niebawem znacznie się rozwinęła. Oprócz działalności wychowawczej szkoła osiągała dobre wyniki i na innych polach. Między innymi w 1930 roku szkoła zajęła pierwsze miejsce w powiecie bielskim w oszczędzaniu pieniędzy. Pieniądze zaoszczędzone przez dzieci odprowadzano do miejscowej Chrześcijańskiej Kasy Spółdzielczej, gdzie ulegały oprocentowaniu.
    Z innych organizacji działających na terenie szkoły należy wymienić koło PCK, którego opiekunką była W. Ciencielanka. Ważne miejsce w życiu szkoły w okresie międzywojennym zajmował sklepik szkolny. Zajmował się on nie tylko sprzedażą przyborów szkolnych, ale także rozprowadzał znaczki pocztowe w cenie 25 gr za sztukę. Pieniądze te były przeznaczone na Fundusz Ochrony Morza. Oprócz organizacji młodzieżowych w szkole działały koła zainteresowań np. modelarskie, które prowadził pan Jakubiec. Grupa pod jego kierunkiem zajmowała czołowe miejsce w czasie zawodów organizowanych na lotnisku w Aleksandrowicach. 3 marca 1931 roku na konferencji Rady Pedagogicznej postanowiono stworzyć samorząd szkolny, zostawiając uczniom wielką swobodę działania.Samorząd ten do 1939 roku uczył uczniów samodzielności, gospodarności, odpowiedzialności za powierzone sobie środowisko szkolne, a także odpowiedzialności za tę grupę młodzieży, która posiadała trudną sytuację materialną i rodzinną. Z innych osiągnięć szkoły jasienickiej w okresie międzywojennym należy wymienić uruchomienie osobnej biblioteki szkolnej, którą prowadziła L. Jaworska. Do tego czasu książki były rozproszone pomiędzy różne klasy i nie zawsze dzieci miały do nich dostęp. Założenie osobnej biblioteki szkolnej podniosło czytelnictwo wśród dzieci, tym bardziej, że biblioteka dzięki dotacji władz, a także zaangażowaniu wielu rodziców zgromadziła znaczną liczbę książek.
    Jeśli chodzi o wkład szkoły, nauczycieli i uczniów w życie Jasienicy trzeba powiedzieć, że i na tym polu szkoła osiągała pewne pochwały. Nauczyciele i uczniowie brali czynny udział w życiu miejscowości, przygotowując różnego rodzaju imprezy związane ze świętami państwowymi i kościelnymi. W skład Rady Pedagogicznej w przedstawionym okresie wchodziło kilkunastu nauczycieli, w przeważającej większości byli to mężczyźni. Nauczyciele ci nie posiadali specjalizacji, a przedmioty nauczania przydzielano im najczęściej według zainteresowań i uzdolnień. Nauczyciele, podobnie jak dzisiaj, mieli obowiązek ciągłego dokształcania się. Musieli zdać egzamin kwalifikacyjny. Wielu z nich kończyło różne kursy i na bieżąco czytali literaturę fachową. W nauczaniu przeważała metoda ustnego przekazywania wiadomości przez nauczyciela. Nieliczne pomoce naukowe były zgromadzone w gabinetach: przyrody i historii, geografii, gimnastyki i rysunków. W szkole nie wolno było stosować wobec dzieci kar cielesnych. Ciekawostką, dzisiaj nie do przyjęcia, był fakt, że za poważniejsze wybryki, np.: kradzieże, przesuwano ucznia do klasy programowo niższej. Inna, na pewno pełniejsza, była skala ocen stosowanych. 0d października 1938 roku obowiązki kierownika szkoły pełnił Jan Bulowski. Kierownik Barteczek pełnił w tym czasie obowiązki komisarza rządowego w Dziećmorowicach na Zaolziu.
Mikołaj w szkole     Od drugiej połowy 1938 roku niepewna sytuacja polityczna wywarła wpływ na życie szkoły. W prowadzono obowiązek przeszkolenia uczniów klas VI i VII w zakresie obrony przeciwgazowej i przeciwlotniczej, przeznaczając na ten cel po 20 godzin w ciągu roku w każdej klasie. W myśl okólnika dotyczącego obrony przeciwlotniczej budynków szkolnych funkcję komendanta pełnił kierownik szkoły, jego pierwszym zastępcą był M. Grohman, a drugim K. Lipowski. Uczniowie prowadzili zbiórkę metali na obronę państwa, kupowali znaczki w cenie 25 gr. Pieniądze te miały być przeznaczone na Fundusz Ochrony Morza celem ufundowania ścigacza. W maju 1939 roku młodzież szkoły wpłaciła kwotę 500 zł na Fundusz Obrony Narodowej.
    Wybuch II wojny światowej przerwał działalność polskiej szkoły w Jasienicy. Niedługo dziatwa szkolna, kierownictwo szkoły oraz grono nauczycielskie cieszyli się wspaniałą, polską szkołą. Nadszedł tragiczny dzień 1 września 1939 roku. Nikt w tym dniu nie stawił się do szkoły. Niemcy hitlerowskie bez wypowiedzenia wojny uderzyły na Polskę. Na naszych terenach powiatu cieszyńskiego i bielskiego nie było większych walk, a o mniejszych z humorem pisze Jan Mendrek, wozacz węgla ze Skoczowa w rękopisie "Ostatnie zapisy". Wojska polskie strzegące naszych granic od strony Czechosłowackiej wycofywały się. Do wycofujących się wojsk dołączyła ludność cywilna - niejednokrotnie z własnym dorobkiem, czy ręcznym bagażem i uciekała na wschód w nieznanym kierunku. Panika ogarnęła również miejscowych nauczycieli. Pod koniec września, po zakończeniu działań na terenie Polski Śląsk został przyłączony do Trzeciej Rzeszy.
    Po zajęciu Śląska Cieszyńskiego zaprowadzono w szkołach naukę w języku niemieckim, z okrojonym programem. Taka sytuacja panowała do końca wojny. 0d stycznia do maja 1945 roku trwały walki między cofającymi się wojskami niemieckimi, a nacierającą armią radziecką. W niektórych miejscach kilkakrotnie front się zmieniał, tak że wsie, względnie części wsi zajęte przez Rosjan zostały znowu zdobyte przez Niemców, a potem znowu Rosjanie parli naprzód niszcząc, jedni i drudzy dorobek ludzi, który stał dla nich otworem po ewakuacji miejscowej ludności. W czasie tych walk zginęło bardzo dużo żołnierzy po obu stronach, poległo także wiele osób cywilnych w różnym wieku. Wiele domów zostało zburzonych, spalonych lub zaminowanych. Na skutek mocniejszego uderzenia wojsk radzieckich i manewru oskrzydlającego Niemcy wycofali się za Wisłę koło Skoczowa, a 3 maja 1945 roku Rosjanie zdobyli Cieszyn i parli dalej w kierunku Moraw. W czasie tych działań część mieszkańców Jasienicy na rozkaz dowództwa radzieckiego 24 marca 1945 r. musiała opuścić wieś. Na ewakuacji zebrało się kilkudziesięciu obywateli Jasienicy w ostatnich dniach marca, którzy wybrali spośród siebie Tymczasową Radę Gminną, która rozpoczęła swoje urzędowanie w gmachu starostwa w Bielsku, gdzie wydawano zezwolenie na powrót do Jasienicy, z których to zezwoleń można było korzystać od 10 kwietnia 1945 r. począwszy.
Grono pedagogiczne z 1937 roku     Dnia 13 kwietnia 1945 roku powrócił z pięcioipółletniej tułaczki, dawny, stały kierownik tutejszej szkoły Franciszek Barteczek. Budynek szkolny zastał bardzo zniszczony, działania wojenne, a w szczególności 25 pocisków artyrelryjskich różnego kalibru dało się szkole we znaki. W salach szkolnych oprócz rumowiska pozostały trupy koni, bo Niemcy przeznaczyli je na stajnie. Sale te było trzeba całkowicie odremontować. Do przesady oszczędny i do minimum ograniczony kosztorys pobieżnej i koniecznej naprawy budynku szkolnego wynosił , zawrotną wówczas, sumę 165645 zł. Zarząd gminy nie dysponował żadną gotówką, ale zobowiązał się dostarczyć materiału i robocizny za 20000 zł. Przystąpiono do odbudowy i remontu szkoły. Ponieważ stokroć większe spustoszenie niż w budynku szkolnym, okupacja pozostawiła w sercach i umysłach młodzieży szkolnej i pozaszkolnej, wszystkim chodziło o to, aby szkoła polska rozpoczęła swoją działalność - przede wszystkim wychowawczą - bezzwłocznie. Toteż z braku szyb okna zabito deskami i tekturą, zaś w środku każdego okna zaprawiono jedną, małą szybę, zazwyczaj złożoną z kilku mniejszych kawałków. W takich salach było ciemno i ponuro. Grono pedagogiczne z 1925 roku Rok szkolny 1944-1945 rozpoczął się w Jasienicy w środę, dnia 25 kwietnia 1945 r. Do szkoły wezwano wszystkie dzieci urodzone w latach od 1931 do 1937 włącznie. Do klasy I przyjęto dzieci nie młodsze niż te, które w tym roku kalendarzowym kończyły ósmy rok życia. Pracę w szkole podjęła nauczycielka Helena Duławianka i kierownik szkoły Franciszek Barteczek, jako jedyny z 11 członków grona nauczycielskiego zatrudnionych w okresie przedwojennym. Czterech bowiem zginęło w obozach (Kieloch Ludwik w Oświęcimiu, Kołodziej Alojzy w Dachau, Kiszka Jan w Katyniu, Binek Józef w Mysłowicach), dwóch pozostało poza granicą (Lipowski Karol w Chicago, Ciencielanka Władysława w Trzyńcu za Olzą), dwóch zmarło (Pallanka Leopoldyna w Zakopanem, Bulawski Jan w Skoczowie), a pozostali zostali w innych miastach (Jaworska Libusza w Karkowie, Grohman Mieczysław w Tarnowie). Ponadto do pracy przystąpili nowi nauczyciele: Anna Kielochówna, Helena Kielochówna, Helena Byrska, Władysława Wójcikówna, Anna Kubikówna, Stanisław Niesyt i wychowawczyni przedszkola Stefania Dubąj. Dzieci do szkoły zapisanych było w tym czasie 344, o obecnych z nich 301.
    Pan Albin Piechota, funkcję dyrektora szkoły pełnił od 1954 do 1972 roku. W związku z powołaniem instytucji gminnego dyrektora szkół i zbiorczych szkół gminnych, pan Albin Piechota został zastępcą ds. oświaty w gminie Pani mgr Jadwigi Pyka. To właśnie pan Piechota, dzięki osobistemu zaangażowaniu i pracy dla środowiska (był wieloletnim radym, prezesem ZSL w Jasienicy, prezesem ogniska ZNP i prezesem ZBOWID-u) doprowadził do rozbudowy szkoły i budowy sali gimnastycznej. Oddanie do użytku rozbudowanej szkoły miało miejsce we wrześniu 1961 roku. Mgr Jadwiga Pyka pełniła funkcję Gminnego Dyrektora Szkoły i Dyrektora SP w Jasienicy w okresie od 1 stycznia 1973 r. do 31 sierpnia 1982 r. W latach 1974-1981 zastępcą dyrektora gminnego ds. gminy była pani mgr Maria Kawik, a od roku 1981 pani mgr Gertruda Suchy. Zastępcami Pani mgr Jadwigi Pyka ds. szkoły w Jasienicy byli: pan mgr Augustyn Marekwica od roku 1973 do roku 1982; pani mgr Lidia Lipowiecka w latach 1973-1977; pani Helena Franek od 1977 r. do 1982 roku.
    Rozpoczęcie roku szkolnego 1973-1974 miało w naszej szkole szczególnie uroczysty charakter. Wiązało się to z tym, że od września szkoła w Jasienicy mianowana została Zbiorczą Szkołą Gminną. Na uroczystości rozpoczęcia roku szkolnego przybył przedstawiciel Kuratorium Okręgu Szkolnego w Katowicach wiz. Kołodziejczyk, z-ca przewodniczącego Powiatowej Rady Narodowej Frosztęga, naczelnik gminy J. Brudny, przedstawiciele zakładu opiekuńczego, zaproszeni rodzice, nauczyciele i młodzież. Dyrektorem Zbiorczej Szkoły Gminnej została mgr Jadwiga Pyka, która poinformowała zebranych o tym, w jakim celu utworzono szkoły gminne oraz jakie zadania stoją przed tymi placówkami. Ponadto od tego czasu w szkole uruchomiono kuchnię, jadalnię i świetlicę. Zakupiono sporo nowych pomocy szkolnych oraz wyposażono pracownie przedmiotowe. W roku 1982 mgr J. Pyka zrezygnowała z funkcji Gminnego Dyrektora Szkół. Funkcję tą objął mgr Jerzy Jany, a dyrektorem szkoły w Jasienicy został mgr Jerzy Wiśniowski, a jego zastępcą Krystyna Gandor. W tym okresie rozpoczęto remont szkoły, który był konieczny dla poprawienia warunków pracy. Duża liczba uczniów, a mała liczba pomieszczeń, przez remont zyskaliśmy kilka pomieszczeń. Stara część budynku szkolnego wzniesiona została na początku naszego stulecia i odtąd służyła uczniom. Nadszedł czas remontu w roku 1984/85. Przebiegał on w kilku etapach. Zostały wymienione stropy, podłogi, okna, drzwi. Jako pierwsza poddana remontowi została wschodnia część budynku. W ramach remontu dokonane zostały pewne zmiany. W części tej zrobiono kuchnię wraz z zapleczem, jadalnię, świetlicę i pracownię fizyko-chemiczną. Na parterze mieści się przedszkole. Do części tej doprowadzony został gaz i woda. Mimo, że remont utrudniał nam naukę cieszyliśmy się, że po jego zakończeniu szkoła nasza stała się jedną z najpiękniejszych w okolicy. Kiedy mgr Jerzy Wiśniowski w 1987 r. zrezygnował z funkcji dyrektora szkoły, stanowisko to powierzono pani Krystynie Gandor, aż do roku 1990, kiedv to odeszła na emeryturę. W 1990 roku dyrektorem szkoły została mgr Anna Wiencek, a od 1992 roku po wygraniu konkursu dyrektorem został mgr Roman Pasowicz, a jego zastępcą mgr Anna Więcek.
    Na uwagę zasługuje bardzo miła i serdeczna atmosfera panująca w gronie pedagogicznym między wszystkimi nauczycielami, księżmi katolickimi i ewangelickimi oraz siostrą zakonną. W szkole nadal organizowane Obecny budynek szkolny są różne imprezy i uroczystości, ale wybór jest dowolny. W roku szkolnym 1991/92 nastąpiły poważne zmiany w szkolnictwie, bowiem weszła w życie z dniem 7.IX.1991 r. Ustawa o systemie oświaty, która zmieniła dotychczasowe funkcje szkoły, nauczycieli, rodziców i dyrektora. Znacznie większe jest zainteresowanie szkołą ze strony rodziców i środowiska. Przeprowadzono drobne remonty, bez których nie byłaby możliwa nauka. Rada Rodziców czynnie włączyła się w życie szkoły, dostrzegła jej ogromne potrzeby i tragiczną sytuację finansową. Zadbała o wyposażenie szkoły w najbardziej potrzebne środki: krzesła, środki czystości, ławki, artykuły kancelaryjne. Na bieżąco szukała sponsorów na terenie wsi i gminy, organizuje imprezy dochodowe np. festyn. Rodzice chętnie oferują swoją pomoc przy drobnych remontach. Współpraca szkoły z zakładem opiekuńczym, którym jest Fabryka Mebli Giętych w Jasienicy układa się pomyślnie. Jesteśmy z nimi w ciągłym kontakcie.
    Sojusznikiem szkoły jest Parafia Rzymsko-Katolicka św. Jerzego. Ks. proboszcz Alojzy Oleksik oraz Parafia Ewangelicko-Augsburska w Jasienicy Władysław Wantulok wspierają szkołę w róznych akcjach np: dożywiania uczniów, ferie zimowe, zielone szkoły. Podejmuje się wspólne działania wychowawcze, tak aby: Dom - Szkoła - Kościół stanowiły jednolity system działania i kształcenia młodego człowieka. Efektowna jest współpraca z władzami samorządowymi. Praca dydaktyczno - wychowawcza szkoły przebiega rytmicznie, jest to zasługą nauczycieli i wychowawców, którzy z pełną świadomością i oddaniem pracują z uczniem i współpracują z rodzicami. Uczniowie z trudnościami w nauce i zachowaniu korzystają z Poradni Wychowawczo - Zawodowej, a następnie uczestniczą w zajęciach korekcyjno - kompensacyjnych. Ta pomoc i współpraca z rodzicami pozwoliła i wyeliminować drugoroczność uczniów. W roku szkolnym 1999/2000 w Jasienicy powstaje Zespół Szkół - Gimnazjum w Jasienicy i Szkoła Podstawowa w Jasienicy. Gimnazjum obejmuje swym obwodem Jasienicę, rejon szkoły w Świętoszówce, Grodźcu i częściowo Wieszcząt.
    Gimnazjum w Jasienicy funkcjonuje samodzielnie od roku 2000/2001 jego dyrektorem jest po wygraniu konkursu mgr Roman Pasowicz.
    Szkoła Podstawowa funkcjonowała samodzielnie od roku 2000/2001 do roku 2002/2003, jej dyrektorem w tym okresie była mgr Ewa Pyka.
    Zespół Szkolno-Przedszkolny powstał 1 września 2003r., jego dyrektorem jest po wygraniu konkursu mgr Ewa Pyka

Opracowała
mgr Ewa Pyka
bibliografia do wglądu